|
|||
|
:: Kubuś Puchatek Artykuł dodany przez: admin (2005-12-03 21:44:55) Prosiak, Kubus - dwa pijaki Wpadli raz na pomysł taki: Naje... się jak bela, Będzie ubaw jak cholera. Pomysł był to zakur...sty Poszli kupić wódy czystej. Wódka droga, choć niezdrowa, Trzeba kasę skombinować. Poszli w bramę - prawda szczera i czekaja na frajera. Ale w lesie cisza głucha i cholerna zapi*dziucha. Nagle Krzysio się pojawił Prosiak w mordę go zaprawił Kubus z buta zapie.... Prosiak podszedł - i ogolił. Krwia ma uje...e ręce Ale kasy jest już więcej Za jeb..e złote cztery Będzie chlania od cholery. Jest tu w lesie stumilowym Taki sklep monopolowy Gdzie jest wóda za 2 zety. Sklep daleko jest niestety... Maja jednak łeb chopaki Wpadli wiec na pomysł taki Aby szybko, jednym susem Przebyć trasę autobusem. Jada sobie komfortowo Myslac, że jest młodzieżowo. Nagle wpadka - nie do wiary! W autobusie sa kanary! Wiedz, że nasi przyjaciele, To nie lapsy sa, nie cwele, Nawet kanar - choc ch.. duży, nie zakłóci im podróży. W mordę mu chlopaki dali, Z laczka w oko doje...i, Zakończywszy w brzuch fajfusa Wyskoczyli z ikarusa. Wnet dotarli do sklepiku. Wtem mis mówi: "muszę siku". Odlał sie nie patrzac gdzie, Nagle słyszy - ktos się drze. "Te, Puchatku! Poje..sie! Co szczasz na mnie, ty fajfusie! Przyjaciela nie poznajesz? Na kolege mocz oddajesz?" Był to osioł Kłapouchy Co to mimo zapiżdz...y Leczył kaca po libacji I się ćwiczył w masturbacji. "Kłapouchu, madafaku! Co tu robisz, ty jeb.ku?" "Własnie ciaglem se ogóra, Gdy poczułem - ktos mi siura!" Poszli do sklepiku gazem, 7 złotych mieli razem. Wiec kupili dwie wódeczki, I dwie wisni buteleczki. Obalili je szybciutko, Poradzili se też z wódka. Trunki szybka daja w glowę I koncepty ida nowe: Kubus spiewa jak w operze, Prosiak beknał sobie szczerze, Zas Kłapouch - swintuch wielki, Już przeleciał 2 wróbelki. Na dupczenie się zebrało, A ze panien w lesie mało Trzeba było pieprzyć ptaki, Psy, wiewiorki i slimaki. Własnie kiedy przyszła pora Jechać wspólnie wraz gasiora Posłyszeli wtem trzy słowa: "Co jest, kur.a?" - rzekł Pan Sowa. Gdy spojrzeli sie do góry Zobaczyli dziób ponury. To Pan Sowa z kolesiami Tak zwanymi "dresiarzami". Trzeba wiedziec, że Pan Sowa To osoba jest nerwowa. Gdy się wku..i, daje słowo - Wtedy całkiem jest chu.owo. Kubuś dostał pika z główki, Wziął tez w brzuszek z bejsbolówki, Gdy już leżał, goscie w paskach Kopli jeszcze z adidaska. Sie wkur..li przyjaciele. Prosiak krzyknął: "O wy cwele!" Nagle poczuł ból pośladka I podzielił los Puchatka. Rzekł Kłapouch, kumpel trzeci: "Mnie tak łatwo nie weĄmiecie!" Wyjął nóż z d... Prosiaka I ugodził Sowę w... ptaka! Co się dzieje! Krew sie leje! Osioł sie jak poj.b śmieje, Sowa zdycha krwawiąc z kroku, A koledzy spią na boku. "Na nich kur.a!" Sowa kwika "Trzeba pomścić mego thingya! Za me męki, za me bóle, Niechaj zgina głupie chu.e!" Dresy Sowy to twardziele I choć głupi są jak ciele, To gdy trzeba komuś wje..c, Oni wje..ą komu trzeba. To zbyt wiele dla osiołka. "Znajdżcie se innego ciołka" - wrzasnął tak do obu cweli, Zwiał, i tyle go widzieli. Dresy Sowy - to prostaki. Sie musieli wyżyć na kimś A najbliżej był ich szef, No to bec! szefowi w łeb. Trzeba kończyć nasze story, Kto nie zasnął do tej pory Chyba jest z poj..ów rasy, Albo zazył jakieś kwasy. Taki morał naszej bajki: Nie pij wódy, nie rusz fajki, Nie wal konia, nie pal skrętów, Nie podrabiaj dokumentów... Siostry od tylca nie ruchaj, Nie bij ludzi, mamy słuchaj, Załóż gumę przed ciupcianiem... Dobra, kończę przynudzanie! Tak się kończy nasza bajka. Myster Sowa stracił jajka, Reszta, po porannym piwie, zyła długo i szczęsliwie.
![]() adres tego artykułu: http://www.humor.mportalik.com/articles.php?id=1 |